02
SIERPIEń
2016

Tomasz Arak

Posted By :
Comments : 0

Pewnego dnia zakiełkowała we mnie myśl że może by tak zostać triathlonistą…
Biegać coś tam biegałem, na rowerze to przecież każdy umie jeździć, a pływanie no cóż, znajdę nauczyciela/trenera wezmę dwie trzy lekcje i nauczę się pływać ;)

Na bazie swoich światłych przemyśleń rozpocząłem poszukiwania kogoś kto nauczy mnie pływać i tak trafiłem na Kamila.
Na początku nie było łatwo przekonać Kamila do podjęcia się zadania nauczenia mnie pływania, dopiero po pierwszym spotkaniu na którym zaprezentowałem „pełen wachlarz” swoich pływackich umiejętności zgodził się podjąć wyzwania bo jak twierdzi lubi pracę u podstaw i duże wyzwania…
Szybko uświadomił mi że nie umiem pływać, a nauka będzie żmudna i długotrwała, ale nie ma rzeczy niemożliwych wszystko jest tylko kwestią motywacji i wytrwałości.
Lekcje, a później treningi były żmudne, ale nie nudne. Arsenał ćwiczeń i akcesoriów treningowych wykorzystywanych w czasie zajęć jest bardzo rozbudowany, a wszystko ukierunkowane jest na właściwe kształtowanie techniki, która jest podstawą w pływaniu.

Kamil jest świetnym fachowcem, który pracuje tylko z ludźmi dobrze zmotywowanymi. W czasie zajęć daje z siebie bardzo dużo i tego samego wymaga od swoich podopiecznych.
Jeśli liczysz że odwali za Ciebie czarną robotę i jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki sprawi że będziesz pływał jak ryba, szkoda Twojego i jego czasu. Natomiast jeśli zaangażujesz się i będziesz sumiennie wykonywał/a jego polecenia z pewnością satysfakcja będzie gwarantowana.

Dziś, po zaledwie roku współpracy, mam na swoim koncie kilka ukończonych triathlonów w tym dystans olimpijski w którym należało przepłynąć 1,5 km w zbiorniku otwartym, a jeszcze rok temu na basenie co 25-50 m robiłem przerwę.
Wierzę że przy mądrym treningu pod okiem Kamila za jakiś czas zostanę IRONMAN-EM ;)

o autorze